W jaki sposób siostry nazaretanki trafiły do Kaplicy Wieczystej Adoracji w Jedlni Kolonii? Wspomnienia s. Teofanii związane z dziełem Wieczystej Adoracji I postacią śp. o. Josepha Vadakkela.
Moje spotkanie z o. Josefem Vadekkelem miało miejsce w kwietniu 2015 r. Ojciec Josef został zaproszony do diecezji kaliskiej, na terenie której znajduje się miasto Ostrzeszów, a w nim przepiękny pobernardyński klasztor zamieszkały przez Siostry Nazaretanki od 1933 r. W dniach 22-27 kwietnia 2015 roku o. Josef prowadził rekolekcje w parafii farnej pod wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ostrzeszowie. Ówczesny ks. Proboszcz Stefan Szkaradkiewicz poprosił, abyśmy przyjęły ojca Josefa w naszym klasztorze na nocleg w tym czasie. Ponieważ mamy tam niewielki dom rekolekcyjny, uczyniłyśmy to z radością, zwłaszcza, że o. Josef i nam głosił Słowo Boże i odprawił Eucharystię z modlitwą o uzdrowienie. Pełniłam wtedy funkcję przełożonej 40-osobowej wspólnoty sióstr.
Pewnego dnia w tym właśnie czasie Ojciec Josef poprosił mnie na chwilę rozmowy. Powiedział mi, że całą noc modlił się w oratorium znajdującym się w domu rekolekcyjnym przed ikoną Świętej Rodziny. Pan Jezus powiedział mu, że w Polsce ma założyć kaplicę wieczystej adoracji. Kaplica ta ma być pod wezwaniem świętego Jana Pawła II i w niej ma trwać wieczysta modlitwa za rodziny. I jeszcze dodał: Pan Jezus powiedział mi też, że mają tam być Siostry Nazaretanki! Na co uśmiechnęłam się z lekkim zaskoczeniem, może niedowierzaniem i zapytałam Ojca: Co w związku z tym mam zrobić? Ojciec w całej swojej prostocie powiedział: Nie wiem, z kim mogę o tym rozmawiać, żeby to się wypełniło.
Powiedziałam, że kompetencje w takich decyzjach, gdzie posłać siostry, ma przełożona prowincjalna w Warszawie. To proszę mnie z nią umówić – powiedział Ojciec Josef. I tak też zrobiłam. Ówczesna siostra prowincjalna Amata Nowaszewska spotkała się z Ojcem i wyraziła swoją otwartość na posłanie sióstr, jeśli taka kaplica powstanie.
Modlitwa za rodziny jest główną misją Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, którą odczytała zakładając Zgromadzenie Założycielka Błogosławiona Franciszka Siedliska – Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza (zresztą córa mazowieckiej ziemi). Już w niedługim czasie sprawy prowadzone przez Ducha Świętego potoczyły się dosyć szybko. Nawet nie myślałam, ze będę miała udział w posłaniu sióstr do Jedlnii Kolonii. Bóg tak poprowadził, że w 2016 roku zostałam mianowana przełożoną prowincjalną i miałam zaszczyt dalej z ojcem Josefem współpracować w tych Bożych planach. Ojciec powiedział mi, że miałam zostać prowincjalną, by dokończyć to, o czym rozmawialiśmy w 2015 roku. Było to dla mnie niesamowite doświadczenie.
Kiedy ruszyła budowa kaplicy byłyśmy obecne przy poświęceniu kamienia węgielnego, potem kilkakrotnie odwiedzałyśmy budowę. Przywiozłyśmy też naszą Matkę Generalną Janę Zawieja z Rzymu, by mogła zobaczyć przyszłe miejsce naszej posługi. To właśnie ona wyraziła zgodę na erygowanie pierwszej wspólnoty sióstr w Jedlni Kolonii.
Jakże wielką radością było dla nas w dniu 30 listopada 2019 r. uczestniczyć w poświęceniu wybudowanej kaplicy. W tym też dniu powstała oficjalnie wspólnota sióstr z przełożoną – s. Eweliną Bubałą i drugą siostrą – Christianą Uścinowicz. Od tego czasu z wielką radością i wdzięcznością Bogu możemy tutaj posługiwać. Cieszę się, że i ja teraz mogę być w tym miejscu i pełnić posługę modlitwy za rodziny. To niesamowity dar i łaska.
W tym miejscu chcę podziękować wszystkim, którzy pomagali w początkach powstawania naszej wspólnoty: kapłanom i tutejszym mieszkańcom, którzy do dzisiaj bardzo nas wspierają i z którymi się zżyłyśmy. Niech Jezus będzie tutaj uwielbiony i niech zsyła zdroje łask na wszystkie rodziny, a Najświętsza Rodzina z Nazaretu niech będzie wzorem dla wszystkich.
s. Teofania – Danuta Migowska
Artykuł dostępny w bieżącym numerze czasopisma parafialnego “Nasza Jedlnia”




